W zeszłe wakacje, gdy kuzynka namiętnie szyła cosplaye w mojej kuchni (rzucając przy tym mięsem na prawo i lewo), słowo "lamówka" brzmiało groźniej niż wszystkie plagi egipskie. Dlatego kupując bawełnianą tasiemkę w zeszłym tygodniu byłem pełen obaw.O dziwo niepotrzebnie. Obszycie zajęło mi chwilę, wszystko poszło gładko i bez problemów. Tak powstała na pół prześwitująca peleryno-bluzka, która jest absolutnie OSOM.
środa, 22 maja 2013
niedziela, 12 maja 2013
wtorek, 7 maja 2013
cienka czerwona linia
Nie przypuszczałbym, że kiedykolwiek to napiszę, ale chyba powoli zaczynają podobać mi się cienkie brwi, a przynajmniej tracę uprzedzenia w stosunku do nich. Brwi- wiadomo- to detal, który potrafi w sposób niesamowity zmienić wyraz twarzy. Grube- dodają charakteru, są wyraziste, naturalne i piękne (oczywiście te nie mające nic wspólnego z krzaczorami Amazonii). Wygolone tudzież wybielone to już w ogóle kosmos, jeżeli Ci pasują to rządzisz, a ja szczerze zazdroszczę. A cienkie? Brwiami interesuję się od zawsze (jak ładnie to brzmi) i zwracam na nie szczególną uwagę. Często zdarza mi się komplementować nowo poznane osoby w pierwszej kolejności chwaląc właśnie brwi (bez kitu) ,mając na myśli oczywiście te dorodne, co najmniej półcentymetrowe. Tu zachodzi więc mój banalny dylemat pierwszego świata, bo nie wiem co mam myśleć o cienkich. Chude kreseczki tuż nad okiem nie są przede wszystkim dla każdego. Już dość naoglądaliśmy się wszyscy nieudolnie wyskubanych, albo domalowanych niby-brwi, które były bardziej parodią niżeli ozdobą. Poza tym (czy to tylko moje przekonanie?) wszystkie laski o wąskich brwiach to wredne suczity, a mimo to patrząc na zdjęcia z lat 90 jestem zafascynowany tąż próbą ujarzmienia owłosienia twarzy. Efekt na pozór subtelny, a jednak charakterny. Piękne lalki!
Rzecz ma się oczywiście wyłącznie do kobiet, ponieważ facet z wydepilowanymi brwiami wygląda co najmniej...źle.
Przypomnijcie sobie tylko Jennifer Lopez, będącą prawdziwą, przekonturowaną hot latino chicą (minuta 1:00). Z może nieco innym cieniem- mistrzostwo:
poniedziałek, 6 maja 2013
NET
Dizzee Rascal - Bassline Junkie
Mylo - Paris four hundred
Duke Dumont- 'lean 'N bounce'
Postuję na gibko: Co w ogóle można napisać o siatce? Skojarzenia: rybak, tenis, supermarket, płot. Ech. Dzisiejszym tematem nr 1 jest siatka w rzeczy samej. Brzmi to całkiem banalnie i nie do końca jasno, ale zdecydowanie jest to mój osobisty hit ostatnich tygodni. Siatkowych tank topów mam już chyba trzy pary, różnego rodzaju, a nadal poszukuję następnych. Jakie zalety (zwłaszcza) na upalne dni taki materiał posiada- każdy wie, każdemu polecam. Ponadto wygląda całkiem efektownie, bo trochę prześwituje a trochę nie. Generalnie super,über, propsy max.
Znowu napisałem jakieś głupoty, damn.
Znowu napisałem jakieś głupoty, damn.
Całuski dla Kokijaże♥.
poniedziałek, 29 kwietnia 2013
diligentia
Primal Scream feat. Kate Moss-Some Velvet Morning
Dzisiaj na uczniaka, co to skończył liceum. Klasyka: biała koszula z krawatem. Chociaż na własnym zakończeniu wyglądałem ZUPEŁNIE inaczej, to nie powstydziłbym się opuścić szkoły w tym stylu .
Na historii sztuki jest mi całkiem dobrze (mimo, że historykiem sztuki być nie chcę), ~~jednak nadal nie zacząłem się uczyć z renesansu (po raz wtóry przekładam egzamin), ani z łaciny, a o niemieckim nie wspomnę. Do tego dziś mój wykładowca zapytawszy jak idzie mi pisanie pracy usłyszał, że mam pozaznaczane strony w zakładkach. Lolz.
Całuski dla Kokijaże♥.
czwartek, 25 kwietnia 2013
Lapis lucidus
Molly Nilsson- I Hope You Die
Stopniowo będę uzupełniał tę welurową bluzkę kolejnymi "kryształowymi" krzyżykami w imię mojej wizji, bo jednorazowy zakup kilkudziesięciu kosztowałby mnie majątek, zwłaszcza że wolę przetracić pieniądze na inne bzdury. Cóż, nadal pozostaję w ciemnych klimatach, tym razem tylko z odrobiną *SPARKLE*SPARKLE*, co (uwierzcie mi na słowo) najlepiej prezentuje się w nocy przy światłach z ulicy. Moje najwierniejsze buty odnalazły świetnego kompana do tworzenia skrzącej się dyskoteki. Huh!
Zdjęcia: Kokijaże♥.
poniedziałek, 22 kwietnia 2013
Arbuz
XXYYXX: POST-BREAKUP
Całuski dla Kokijaże♥.
Kwintesencja arbuzowości. W końcu stałem się słonecznym arbuzem z krwi i kości, ewentualnie z wody i pestek, jak kto woli. Gdy tylko zobaczyłem tę bluzę na stronie Sugarpills, wiedziałem, że będzie moja. Co śmieszniejsze: nie wiem czy wiecie, ale paradoksalnie nie lubię arbuzów. Nie znoszę, nie cierpię, pogardzam i brzydzę się. Ugh! Mięsisto-wodne lepkie coś o mdłym smaku, w dodatku z pestkami. Zupełnie jak mój mózg. Mózgów też nie lubię, ale z racji tego, że lubuję się w sprzecznościach, wybrałem Arbuza jako tytuł bloga. Chociaż pałamy do siebie szczerą nienawiścią, całkiem dobrze mi się z nim żyje- bo w sumie dość ładne ma kolory, a obrzucanie się mokrym arbuzem to niezła zabawa.
sobota, 20 kwietnia 2013
"that's hot"
Zaczęło się od Ghibertiego i tego całego konkursu na drzwi do baptysterium we Florencji. Później poszło z górki: zajawka na antyk>Botticelli>Wenus>kobiety nagie i półnagie>bycie "hot". Poprzez bardzo luźne skojarzenia doszedłem do tematu Paris Hilton (damn, znowu) i nie mogłem wręcz powstrzymać się od przerobienia paru arcydzieł w imię ikony (serio) pierwszej dekady XXI w.
Tak, przy takim skupieniu na pewno zdam egzamin z renesansu.
Zabierzcie mi internet, proszę.
The Birth of Venus, Alexandre Cabanel, 1863
Sleeping Venus, Giorgione, 1510
wtorek, 16 kwietnia 2013
Doktorspiele
Cholernie głupim pomysłem było szycie białego plecako-worka i robienie białego prania, podczas gdy w kuchni kipiał gar z czarną farbą do tkanin. Myślę, że w niedługim czasie namnożę więcej toreb, bo chyba wyczuwam wewnętrzną zajawkę na takie rzeczy, zwłaszcza, że opanowałem już ich tworzenie :)
Generalnie biały to bardzo niepraktyczny kolor, aczkolwiek zjawiskowy i powiedzmy "nonszalancki" w naszej strefie klimatycznej, zwłaszcza jeżeli chodzi o cały set. Lubię ubierać się jednokolorowo, niby to banał- postawiać na jeden ton, ale rzadko spotykam ludzi ubranych tylko w dany odcień (oprócz czarnego hehe). Gdybym posiadał więcej jasnych akcesoriów, to zrezygnowałbym nawet z tych czarnych detali, które swoją drogą wyglądają bardzo dobrze. Pamiętam jeszcze czasy, gdy nie pomyślałbym o innym kolorze butów niż czarny, który pasuje do wszystkiego, a zakup obuwia był dla mnie świętem. Teraz jednak pożądam białych creeperów (niekoniecznie identycznych,) ochy i achy.
Całuski dla Kokijaże♥.
Gita- Mardi Gras
Kendrick Lamar feat Dr. Dre - The Recipe
Chew Lips- In my heart
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















































